Droga przez Mękę: Trzy Mecze Bez Rozstrzygnięcia
Rywalizacja w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów 1969/70 przeszła do legendy:
- Mecz 1 (Rzym, Stadio Olimpico): Wynik 1:1. Bramkę dla Górnika zdobył Jan Banaś.
- Mecz 2 (Chorzów, Stadion Śląski przy 100 000 kibiców): Wynik 1:1 w regulaminowym czasie, 2:2 po dogrywce. W 120. minucie rzut karny dla Romy podyktowany w kontrowersyjnych okolicznościach wyrównał stan dwumeczu. Bramki dla Górnika strzelili Włodzimierz Lubański.
- Mecz 3 (Strasburg, neutralne boisko): Ponowny remis 1:1 po dogrywce (gol Lubańskiego w 40. minucie).
Moment Losowania: „Panie Stanisławie, Zielony!”
Po zakończeniu dogrywki na murawie Stade de la Meinau zgromadzili się kapitanowie: Stanisław Oślizło (Górnik) i Joaquin Peiró (Roma). Sędzia Roger Mâchin wyjął żeton. Stanisław Oślizło relacjonował po latach:
„Sędzia trzymał żeton z dwoma kolorami: zielonym i czerwonym. Zapytał mnie, jaki wybieram. Pomyślałem o zielonej murawie, o nadziei, i powiedziałem: 'Vert' (zielony). Sędzia rzucił żeton w górę. Moneta spadła na trawę, obróciła się i zamarła... Barwa zielona była na wierzchu! Rzuciłem się w ramiona kolegów z drużyny. Byliśmy w finale!”
Finał w Wiedniu i Koniec Ery Losowań
Dzięki temu rzutowi Górnik Zabrze zagrał 29 kwietnia 1970 roku na Praterze w Wiedniu przeciwko Manchesterowi City. Choć Górnik uległ w ulewnym deszczu 1:2, wyczyn drużyny pod wodzą trenera Michała Matyasa pozostaje największym klubowym sukcesem w historii polskiej piłki nożnej. Po tym sezonie UEFA podjęła decyzję o stopniowym wprowadzaniu serii rzutów karnych jako bardziej sportowego sposobu rozstrzygania remisów.